Grupę koczkodanów poddano eksperymentowi dietetycznemu.
Małpy dostały pożywienie o takiej samej zawartości łuszczu (35%), ale w przypadku niektórych z nich były to tłuszcze trans. Po sześciu latach okazało się, że małpy karmione tłuszczami trans przytyły o 7,2%. To niby niedużo, ale koczkodany karmione "zwykłym" tłuszczem zwiększyły swoją masę tylko o 1,8%. Co więcej trans-koczkodany tyły głównie na brzuchu, a to jest szczególnie niebezpieczny dla zdrowia rodzaj otyłości.
Tłuszcze trans (izomery trans kwasów tłuszczowych) powstają w wyniku utwardzania olejów roślinnych. W ten sposób produkuje się margaryny. Duże ilości są zawarte także w słodyczach, chipsach czy zupkach w proszku.
Dlaczego należy unikać tłuszczy trans?
"Transy" pobudzają trzustkę do produkcji zwiększonej ilości insuliny. W wyniku tego, tkanki stają się bardziej odporne na ten hormon. Stąd droga do cukrzycy jest już prosta. Dietetycy zalecają całkowite wyeliminowanie tłuszczy trans z diety. W USA wprowadzono obowiązek informowania na opakowaniach o obecności tych substancji w pożywieniu.
(autor: Anonim)